Kiszonki: nowy zdrowy trend

20 stycznia 2021 Tagi ,

W przypadku kiszonek z jednej strony ciężko mówić o nowym trendzie, ponieważ już nasze prababcie wiedziały, że wszystko co kiszone jest zdrowe. Teraz jednak kiszonki przeżywają pewnego rodzaju ,,comeback”. Młode pokolenia odkrywają ich właściwości i coraz chętniej korzystają z tych bomb witaminowych.

Boom na kiszonki to jeden z najzdrowszych trendów żywieniowych

Wiele trendów dietetycznych nie jest zbyt mądrych i zdrowych, ale na szczęście moda na produkty fermentowane sięga czasów naszych przodków, którzy traktowali je jako lekarstwo. Kiszone kapusta i ogórki to produkty, które znamy od dziecka i które są głęboko zakorzenione w naszej kulturze kulinarnej. Również kefir i maślanka to polskie klasyki. Obecnie moda na fermentowane jedzenie osiągnęła apogeum i w wyspecjalizowanych sklepach możemy znaleźć kiszone marchewki, pomidory, rzodkiewki, buraki i praktycznie każde inne warzywa, a nawet owoce.

Wielkim odkryciem są też kimchi i kombucha. Kimchi to kiszonka pochodząca z Korei i składająca się z kapusty pekińskiej. Jest lekko pikantna i jest świetnym dodatkiem do mięs, burgerów, ryby. Kombucha to napój powstały ze słodzonej herbaty sfermentowanej przez tzw. grzybek herbaciany, inaczej znany jako grzybek japoński lub SCOBY. Napój ma lekki słodko-kwaśny smak i jest bardzo orzeźwiający. Coraz modniejsze są też octy smakowe: gruszkowe czy aroniowe.

Produkty fermentowane to recepta na zdrowe jelita

Najnowsze badania mówią jednoznacznie: stan naszych jelit jest bezpośrednio związany ze stanem naszego mózgu i naszym samopoczuciem. Jelita są nawet nazywane drugim mózgiem. Mogłoby się wydawać, że trawienie ma niewiele wspólnego z naszym stanem psychicznym, ale jest dokładnie na odwrót. Naukowcy potwierdzają, że uszkodzenia jelit powodują dostawanie się do krwi antygenów bakterii, toksyn i nierozłożonego jedzenia. Powoduję one negatywną reakcję układu odpornościowego. Stany zapalne mogą potęgować zaburzenia psychiczne.

Wiemy już, że serotonina to hormon szczęścia. Niewiele osób jednak wie, że powstaje ona w 90%… właśnie w jelitach! Uszkodzenia mikroflory bakteryjnej powodują zmniejszenie jej produkcji, co może potęgować stany depresyjne i zaburzać wchłanianie witamin i składników odżywczych. Dlatego tak ważne jest dbanie o rozwój flory bakteryjnej.

Pokarmem dla bakterii są probiotyki. Gdzie możemy je znaleźć? Oczywiście w kiszonkach. Do szczepów bakterii probiotycznych, które mają najlepszy wpływ na jelita należą: Lactobacillus: L. rhamnosus GG, L. acidophilus La-5 oraz Bifidobacterium: B. bifidum W23, B. lactis W51, Saccharomyces boulardii, a także drożdże Saccharomyces boulardii CNCM I-745. Dzięki spożywaniu produktów bogatych w te bakterie, wspomagamy nasze trawienie i możemy ochronić się przed takimi dolegliwościami jak wzdęcia, biegunki czy zakażenia jelit. Są szczególnie polecane podczas zażywania antybiotyków, które zabijają pożyteczne bakterie z naszych jelit.

Kiszonki to bomby witaminowe

Kiedy myślimy o witaminach i składnikach mineralnych, na myśl przychodzą nam raczej świeże owoce i warzywa, ale w produktach fermentowanych również znajdziemy mnóstwo witamin. Są one bogate w magnez, wapń, fosfor i potas. W produktach fermentowanych znajdziemy też cały alfabet witamin: A, B (1, 2 i 3), C, E i K. Wiele z tych związków wspomaga trawienie i metabolizm. Są też niezbędne dla naszej odporności. Kiedy następnym razem nie będziesz miał ochoty na koktajl z jarmużu, zjedz surówkę z kapusty kiszonej albo wypij szklankę kefiru. Proces kiszenia zmniejsza też ilość cukru w świeżych produktach, więc kiszonki są bardziej dietetyczne.

Coraz więcej restauracji oferuje potrawy z kiszonkami

Jeżeli chcesz zjeść coś bardziej wykwintnego niż ogórek kiszony, restauracje przychodzą z pomocą. Coraz częściej w ich kartach pojawiają się potrawy z produktami kiszonymi. Wiele restauracji bliskowschodnich oferuje fermentowane warzywa jako dodatek do sałatek czy hummusu. W Polsce działa już też kilka restauracji, które proponują dania składające się głównie z kiszonek. Co znajdziemy w menu? Np. tosty z hummusem i kiszonym burakiem, tarty z fermentowanymi warzywami, napoje z dodatkiem kombuchy i desery z fermentowanymi owocami. Takie miejsca promują modę na te zdrowe produkty i podpowiadają jak można wkomponować je w codzienny jadłospis.

Wiele trendów żywieniowych przemija tak szybko jak przychodzi, ale boom kiszonkowy powinien z nami zostać na stałe. Spożywanie takich produktów będzie miało zbawienny wpływ na nasze jelita, samopoczucie i ogólne zdrowie. Wypróbuj nowe pomysły na kiszonki i poeksperymentuj w kuchni.

Poprzedni

Jakie suplementy pomogą nam zimą?

Nie wyrzucaj resztek – ruch zero waste

Następny

Dodaj komentarz